W gałęzi turystyki Polska jest i zapewne będzie importerem netto – więcej Polaków kupuje bilety autokarowe i wyjeżdża na wczasy i wycieczki zagraniczne, mniej obcokrajowców odwiedza nasz kraj. To raczej zrozumiałe zjawisko – ze względu na klimat Polska nie jest wymarzonym miejscem na letni urlop. Pogoda u nas bywa wprawdzie piękna, ale również zmienna. Zagraniczni goście, którzy chcą skorzystać z uroków słońca, pojadą więc raczej na południe, by tam wylegiwać się na plażach Chorwacji, Włoch, Grecji, Hiszpanii czy Francji. Jest jednak coś, czym możemy przyciągnąć turystów. Nie od dzisiaj niemieccy emeryci kupują bilety autokarowe do Wrocławia i jadą obejrzeć miejsca, gdzie być może się urodzili, a gdzie mieszkali ich przodkowie. Teraz jednak zjawisko to przybrało mocno na sile. Obserwując wrocławską starówkę niemal codziennie możemy zobaczyć tam autobus na niemieckich tablicach rejestracyjnych, a przechadzając się po Ostrowie Tumskim usłyszeć mówiącego po niemiecku przewodnika. Podobnie jest w Gdańsku czy Poznaniu. Wydaje się, że powinniśmy się z tego cieszyć i jak najmocniej wspierać taką turystykę. Być może polskie miasta powinny starać się, by bilety autokarowe do Polski były dostępne w wielu miejscach, a przygraniczne regiony miały ciekawą ofertę dla gości z zagranicy.